Strona główna Dodaj do ulubionych Kontakt
 
www.federacja-konsumentow.org.pl

                  


 

Jesteś tu:  Strona główna  »  Szukanie wg tematów  »  konsument w Internecie »  Chroń swoją prywatność

 

wersja do druku

Chroń swoją prywatność

konsument w Internecie

2002-04-24 06:00:00

 



Przechodzisz koło sklepu muzycznego, Twój telefon komórkowy informuje Cię: nie przegap okazji, tylko dzisiaj promocja najnowszej płyty .... . Sen przyszłości? Niekoniecznie, reklamodawcy planują połączyć marketing z lokalizacją telefonów komórkowych, w ten sposób będą mogli wysyłać konsumentom informacje dotyczące nowych okazji w momencie, gdy ci przechodzą właśnie koło wybranej restauracji czy sklepu z artykułami sportowymi, ich preferencje i upodobania będą znane dzięki rozlicznym śladom pozostawionym w internecie.

Szacuje się, że z globalnej sieci korzysta obecnie 377 milionów osób. Czy można pozostać anonimowym użytkownikiem internetu? Z badań przeprowadzonych przez American Express, w których uczestniczyło 11 000 konsumentów wynika, że 97% osób podawało ochronę prywatności oraz bezpieczeństwo jako najważniejsze obawy związane z zakupami online.

Obawy te są w pełni uzasadnione, gdyż badania przeprowadzone przez Consumers International (związek skupiający 263 organizacje konsumenckie z całego świata) wykazały, że witryny internetowe sprzedające produkty i usługi konsumentom w Stanach Zjednoczonych i Europie w sposób katastrofalny nie spełniają większości międzynarodowych norm dotyczących ochrony danych. A w Polsce? Nie przetestowaliśmy co prawda 751 stron tak jak Consumers International, ale już po krótkiej wizycie na polskich stronach, do niektórych zniechęciliśmy się na stałe.

Ponad dwie trzecie ocenianych stron (67%) zbierało jakiegoś rodzaju dane personalne na temat użytkownika w procesie jego pobytu na danej stronie.
Sprawdzając strony polskie zdarzyło nam się przykro rozczarować, klikamy w ciekawie wyglądający temat, a tu .....otwiera się kwestionariusz z prośbą o zalogowanie się.

Prawie wszystkie strony, na których zbiera się informacje o użytkowniku, pytały o szczegóły ułatwiające identyfikacje i ewentualny kontakt z daną osobą. Najczęściej chodziło tu o imię, nick e-mailowy, adres pocztowy i numer telefonu.
Oczywiście najwięcej danych o konsumencie zbierają sklepy internetowe, o ile jest to zrozumiałe (towar musi jakość do nas dojechać, musimy za niego zapłacić) o tyle prośba jednego z wortali o tematyce kobiecej o podanie m.in. wysokości dochodów, spowodowała, że stanęliśmy przed dylematem: kłamać, powiedzieć prawdę, czy w ogóle zrezygnować z tej strony.

Często strony zachęcają do podania danych osobowych w celu pełniejszego korzystania z danej strony, np. poprzez jej "personalizację", lub uzyskanie członkostwa. Umożliwia to użytkownikowi otrzymywanie istotnych dla siebie informacji (np. lokalne wiadomości, prognoza pogody czy biuletyn), równocześnie dając witrynie możliwość zebrania informacji na temat danego konsumenta.
Polskie strony, a przede wszystkim portale, najczęściej oferowały nam darmowe konto mailowe, w zamian oczywiście żądały podania szczegółowych informacji.

58% stron zbierających informacje miało swoją politykę ochrony prywatności.
Z przyjemnością znaleźliśmy informację o polityce ochrony prywatności podane na stronach większości polskich portali, ale zdarzyła nam się też sytuacja mniej radosna, na stronie oferującej pośrednictwo w znalezieniu pracy nie mogliśmy otworzyć informacji, jak podane przez nas dane osobowe będą przetwarzane i komu udostępniane, a wiadomo, szukając pracy, opowiedzieliśmy o sobie szczerze i szczegółowo.

Znaczna większość witryn nie daje użytkownikowi żadnego wyboru w kwestii umieszczenia jego nazwiska na liście mailingowej, przekazania tych danych do swoich filii lub stronie trzeciej.
O tym, że nie jest to błahy problem przekonaliśmy się po dokonaniu kilku zakupów, oczywiście online, nasze skrzynki mailowe są teraz pełne niepowtarzalnych okazji, nie wszystkie adresy, z których informacje do nas przychodzą, są nam znane. Przypadek?

Czy sama deklaracja strony, że chroni nasze dane osobowe wystarczy? Tylko nieliczne z tych dokumentów ocenianych przez Consumers International zawierały więcej niż czyste minimum informacji, a nieliczne podawały ważną informacje na temat kontroli, jaką konsument może sprawować nad własnymi danymi osobowymi.
Jeden z polskich portali oferujących bezpłatne konta mailowe, po zebraniu takich informacji, jak miejsce zamieszkania, płeć, data urodzenia, zażądał od nas akceptacji regulaminu:" użytkownik przyjmuje do wiadomości, że ......pl nie zbiera danych osobowych (....) pozwalających na jego identyfikację".

Główną ideą marketingu online jest personalizacja. Wynika to z przekonania, że marketingowcy są w stanie zebrać wystarczająco dużo informacji na temat konsumentów, aby określać ich zapotrzebowanie na pewne produkty, a następnie kierować do nich określone reklamy lub usługi. Właśnie tak postrzegana wartość tych informacji sprawia, że wiele z firm internetowych jest tak wysoko notowanych na giełdach. Zdarza się, że firmy te sprzedają lub przekazują posiadane informacje innym przedsiębiorstwom bez wiedzy lub zgody konsumenta.

Większość firm internetowych śledzi poszczególne wizyty użytkownika na stronie i dokonywane tam zakupy. Szczegółowe informacje na temat działań klienta zbierane są nawet wówczas, gdy niczego faktycznie nie zakupi, co nie ma miejsca w przypadku tradycyjnych metod zawierania transakcji.
 

Ciasteczko w prezencie od strony - internetowy szpieg?

Cookie to mały plik, który witryna internetowa umieszcza na twardym dysku użytkownika. Każdy z nich posiada odrębny numer nadany przez stronę, składający się najczęściej z serii liczb i liter czytelnych jedynie dla strony; ale może także zawierać nazwę konta użytkownika wraz z hasłem lub adresem internetowym.
 

Cookies stały się niezwykle popularne po tym, jak okazało się, że jedno cookie może być stosowane na wielu różnych witrynach po wysłaniu go z innej witryny strony trzeciej. Fakt ten przyczynił się do rozwoju sieci firm reklamowych, które śledzą użytkowników odwiedzających ich stronę i na tej podstawie opracowują profil ich zainteresowań na łamach wielu stron.
 

Najbardziej utajnionym sposobem śledzenia użytkowników Internetu są jednak web bugs, kawałek kodu HTML niewidoczny dla użytkownika, który powoduje zainstalowanie cookie lub raportuje, że użytkownik właśnie wszedł na daną stronę lub też czyta odpowiednio sformatowany email. Web bugs potrafią także pobrać informacje o tym jakiego używamy systemu i przeglądarki, skąd weszliśmy na stronę i zapisać te wszystkie informacje gdzieś w ... sieci.
W 1999 roku Intel oświadczył, że każdy nowy chip Pentium III będzie posiadał numer seryjny, czytelny dla witryn internetowych. Wycofał się z tego pomysłu dopiero po bojkocie ze strony konsumentów.
Istnieje też coraz więcej programów i urządzeń w tajemnicy monitorujących działania użytkowników. W niektórych przypadkach oprogramowanie przesyła jedynie identyfikator. W innych, takich jak np. RealPlayer, program wysyła identyfikator oraz szczegółowe informacje na temat muzyki, której użytkownik słuchał.
"Spam", czyli niepożądane maile reklamowe

to jeden z przejawów naruszania prywatności użytkowników sieci internetowej. Obliczono, że do 2005 roku przeciętny konsument otrzyma 1600 tego typu maili.

Spam jest przykładem zaniedbania zasad uczciwej informacji. Adresy zostają zakupione od firmy zajmującej się handlem elektronicznym lub w sekrecie zbierane na stronach internetowych, grupach dyskusyjnych i czatach. Konsumenta nie pyta się o zgodę na pobranie, wykorzystywanie lub przekazywanie jego adresu.
Konsumenci nie mają wielu możliwości zaradzenia temu problemowi. Jeżeli czyjś adres mailowy raz już znajdzie się na liście, trudno go stamtąd usunąć.
Wiele spamów nie ma prawdziwego adresu zwrotnego. Nawet jeżeli adres ten okaże się prawdziwy, wiadomości zwrotne wykorzystywane są do stworzenia nowej, zweryfikowanej listy adresów mailowych, którą następnie można znowu sprzedać za większe pieniądze.
Nieskuteczne okazują się próby technicznego filtrowania niepożądanej poczty, gdyż spamy nadsyłane są z tysięcy rozmaitych adresów. Wiele z nich ma mylące tytuły, np. "w odpowiedzi na Twoją wiadomość", które mają zachęcić konsumenta do ich przeczytania.
Spam zapycha skrzynki odbiorcze konsumentów i utrudnia odnajdywanie ważnych wiadomości.
Spam tworzy również dodatkowe koszty dla konsumentów - konsumenci muszą płacić za każdą minutę połączenia w sieci lub opłacać abonament u operatora sieci telekomunikacyjnej czy dostawcy usług internetowych
Specjaliści od marketingu potrafią także za pomocą spamów monitorować działalność użytkownika w sieci. Wiadomości te wysyłane w formacie html i czytane przez użytkowników AOLa lub innych popularnych programów obsługujących pocztę elektroniczną mogą wysyłać informacje do sieci reklamowych takich jak DoubleClick, łącząc adresy emailowe konsumentów z ich cookie.
Co możesz zrobić jeśli chcesz pozostać anonimowy

ogranicz ujawnianie swoich danych osobowych

Podawaj tylko informacje niezbędne do przeprowadzenia transakcji. Nie podawaj żadnych danych biograficznych, których przekazanie nie jest obowiązkowe. Jeżeli to możliwe, używaj pseudonimu. Jeśli uważasz, że strona wymaga podania zbyt wielu nieistotnych informacji, wystarczy ruch myszą, aby skorzystać z innej witryny.
Zabezpiecz swoje oprogramowanie przed ujawnianiem informacji na Twój temat. Dotyczy to funkcji "Forms Autocomplet" w Internet Explorer oraz "Smart Browsing" w Netscape. Możesz je wyłączyć w opcji menu "Preferences".
Zawsze pamiętaj, że kiedy wysyłasz wiadomość w grupie dyskusyjnej, na czacie, witrynie internetowej lub w jakimkolwiek innym miejscu w sieci, informacje te są często przechowywane i ogólnie dostępne do wiadomości publicznej.
 

Załóż osobne konto emailowe

Załóż bezpłatne konto emailowe, inne niż posiadane konto prywatne lub biznesowe, którego będziesz używał jedynie dla celów elektronicznych zakupów lub czatu czy grup informacyjnych. Jeżeli na jedno z kont zaczyna przychodzić zbyt wiele niechcianej korespondencji czy reklamówek od firm, konto takie można z łatwością skasować i założyć nowe.
Odrzuć Cookies

Ustaw swoja przeglądarkę tak, aby odrzucała cookies, lub przynajmniej cookies od firm typu DoubleClick. Można to zrobić wchodząc w opcję "Preferences" w Internet Explorer lub "Preferences Advanced" w Netscape. Tylko nieliczne strony wymagają posiadania cookie, wtedy można je uruchomić czasowo, a następnie skasować. Możesz także używać specjalnego programu, który będzie usuwał lub edytował pliki cookies zgodnie z Twoim życzeniem.
 

Zastosuj narzędzia chroniące Twoją prywatność

Istnieje wiele narzędzi, które mogą pomóc Ci chronić Twoją prywatność w sieci. Francuska Commission Nationale de l?Informatique et des Libertes posiada adekwatne materiały i informacje w języku angielskim, francuskim i hiszpańskim na http://www.cnil.fr/traces/index.htm
Lista narzędzi zamieszczona jest także na http://www.epic.org/privacy/tools.html

Sprawdź, czy strona zawiera informację o ochronie Twoich danych osobowych i polityce ochrony prywatności, jeśli nie możesz ich łatwo znaleźć (najlepiej na home page) może warto zrezygnować ze strony, która nie traktuje Cię poważnie. Odpowiedz sobie na pytania:
Czy znam tożsamość firmy, która jest właścicielem strony?
Czy wiem, jakie informacje firma o mnie gromadzi?
Czy wiem, w jaki sposób dane te są zbierane i wykorzystywane?
Czy strona poinformowała mnie, jak długo moje dane będą przechowywane i jaki sposób zapewnione będzie ich bezpieczeństwo?
Czy wiem, w jaki sposób mogę przeglądać, zmieniać lub usuwać swoje dane osobowe?
Czy znam adres i kontakt do osób odpowiedzialnych za ochronę danych?
Porozmawiaj z dziećmi. Center for Media Education (amerykańska organizacja pozarządowa) znalazła strony, na których dzieciom obiecywano prezenty w zamian za podanie nazwiska, adresu i innych danych, z dzieci które tych danych nie podały robiono sobie żarty. Niektóre witryny wymagały od dzieci szczegółowych informacji finansowych dotyczących ich rodziców.